Medytacja z determinacją dla początkujących i zaawansowanych. Niedziela 28.02.21

  W niedzielę 28.02.21 w gompie na ul Św. Marcina 34 (domofon 25) odbędzie się całodniowa medytacja z determinacją. Chcemy tego dnia uzyskać jak największe wyciszenie i w rezultacie spocząć w naturalnym stanie umysłu, na tym ma polegać determinacja, dlatego proszę zachować wskazówki dotyczące  tego dnia. Przekraczając próg naszej gompy zachowujemy całkowite milczenie. Witamy się tylko  skinieniem głowy.  Można wykonać pokłony po wejściu do lakangu (pokój z ołtarzem , na którym stoi posąg Buddy i inne posążki )  , ale nie ma takiego wymogu i zajmujemy  dowolne wolne miejsce na matach, które są rozłożone na podłodze,  nie potrzebujemy potwierdzenia, by je zająć, jeśli na tym miejscu nikt  nie siedzi. Warto być ubranym w spodnie ze streczem  lub dres. Polecam, by się okryć kocem lub swoją jakąś chustą, chociaż zapewniam, że w lakangu będzie ciepło. Do lakangu wchodzimy tylko w momencie kiedy rozpoczyna się sesja, nie wnosimy napojów, słodyczy itp. Rozkład sesji: pierwsza 8:00-9:30 druga    11:00-13:00 trzecia   15:00-17:00 czwarta 18:00-19:00 W każdym momencie można opuścić miejsce medytacji i zakończyć w ten sposób swoją medytację lub przyjść na kolejną sesję, chyba że  załatwiamy potrzeby fizjologiczne, po których wracamy  na swoje miejsce. Istotą jest by siedzieć bez ruchu i poprawiania się jak najdłużej się da, nawet cały dzień bez przerw. Kto jest buddystą po zajęciu miejsca ze złożonymi rękoma w myślach przyjmuje schronienie i cztery niezmierzoności, po czym przyjmuje pozycję medytacyjną , w której pozostanie jak długo się da. Osoby nie związane z buddyzmem po prostu przyjmują pozycję ciała do medytacji. To tzw. siedmiopunktowa pozycja Wajroczany: 1.nogi w pozycji wadżry, popularnie  znanej jako lotos, mogą być po turecku-siadamy na poduszce medytacyjnej, polecam nie za wysokie(nie grube), pod kolana można też podłożyć poduszki dla stabilizacji, 2.kręgosłup prosty- to kluczowy punkt 3.dłonie w pozycji równowagi medytacyjnej,prawa dłoń leży na lewej, kciuki się stykają i dłonie pozostawiamy na podołku, na nogach tuż pod biodrami 4.ręce w pozycji sępa-barki ściągnięte do tyłu, , 5.głowa nieco pochylona w dół, tak by czubek głowy  był w osi z kręgosłupem, dół brody  wtedy wygląda jak hak w stosunku do szyi, 6.usta zamknięte, zęby się nie stykają, język dotyka podniebienia, 7.oczy otwarte, patrzą wzdłuż płaszczyzny, którą wyznacza górna powierzchnia nosa. Oczy mogą być też zamknięte lub otwarte, skierowane przed siebie, nieco w górę-do każdego sposobu najlepiej zastosować odpowiednią medytację.   Jak medytować? -Oczy otwarte, patrzą w dół wzdłuż nosa: najprościej wtedy oprzeć swą medytację na oddechu, skupić się tylko na obserwowaniu naturalnego procesu oddychania. Czuć  powietrze wciągane przez nozdrza, czuć jego temperaturę. Czuć powietrze wydychane przez nozdrza, czuć jego temperaturę, cały czas naturalny, miarowy oddech ani nie przyśpieszany ani nie zwalniany. Czuć jak powietrze ociera się o naszą skórę nozdrzy, jak schodzi w dół do płuc, a raczej do przepony, staramy się oddychać przeponą, nie poruszając klatka piersiową a raczej brzuchem. Nie myśleć o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości-te wskazówki dotyczą każdego rodzaju medytacji. O przeszłości: nie prowadzić dialogów myślowych z osobami, nie łapać wspomnień, jak się pojawią myśli, to być ich świadomym, ale nie chwytać ich, nie rozwijać, nie zaprzeczać , że się pojawiły i nie myśleć „ja tak nie myślę”, cały czas wspieram się na oddechu, on jest moim „prostownikiem” medytacji. nie myśleć o teraźniejszości tzn. nie oceniać medytacji czy może jest zła, czy taka właśnie powinna być. nie myśleć o przyszłości, nie spodziewać się niczego po medytacji, nie oczekiwać świateł i zapachów, nie planować jutra albo kolejnej medytacji. -Oczy zamknięte: najprościej wtedy zacząć od skanowania swojego ciała. Najpierw skupiamy się na nozdrzach i na odczuciach opisanych wyżej. Potem na trójkącie, jaki tworzą usta i nos. Po dowolnej chwili jak już poczuliśmy jak powietrze styka się z ustami, możemy przejść na czubek głowy i czuć centymetr po centymetrze kwadratowym naszej skóry głowy, aż  poczujemy jakby świerzbienie w tym miejscu i w ten sposób, kawałek po kawałku cały szczyt głowy. Potem tył głowy w ten sam sposób czuć powierzchnię skóry, potem czoło. Dalej brwi najpierw jedna potem druga, później nieco dłużej punkt między brwiami. Później po kolei oczy, nos, policzki, uszy, znowu nos, usta, broda, centymetr po centymetrze, tył szyi i przód, prawy bark, lewy bark, tył pleców, przód tułowia, lewa ręka, prawa ręka i tak każdy centymetr ciała z góry na dół aż do czubka dużego palucha u stopy. Jak skończmy, możemy zacząć od nowa. Kiedy pojawi się ból, a pojawi się, wtedy skupić się na tym miejscu. Akurat wtedy można zadać sobie pytania, ale bez odpowiedzi, jaka jest istota tego bólu?, kto go odczuwa? I nie dać się pokonać bólowi kolana, bólowi bioder, bólowi tyłka, bólowi pleców, wtedy poznamy jego istotę i będzie doświadczeniem. -Oczy otwarte-wzrok skierowany ku górze.  Spoczywamy w naturalnym stanie umysłu bez bazy do podparcia umysłu. Również nie myślimy o trzech, tzn. o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, nawet nie myślimy, że nie powinniśmy myśleć. Jeśli myśl się pojawi, to nie znaczy, że medytacja jest zła, ma ona nas tylko nie rozproszyć, nie ciągniemy wątku ani nie zaprzeczamy tej myśli, sama wygaśnie i dalej spoczywamy w naturalnym, rozluźnionym stanie, wolni i spokojni. W przerwach można wyjść zamówić jedzenie i spożyć je w jadalni (pierwsze pomieszczenie), ale dalej zachowujemy milczenie. Proszę o maile chętnych na tę medytację osób i na które sesje  do 20:00 w sobotę –potwierdzę każdy mail:  p.oleszak123@gmail.com z pozdrowieniami lama Paweł  

Do wystawianie komentarzy na tej stronie wymagane jest zalogowania się - zaloguj się lub kliknij tutaj , aby się zarejestrować.